poniedziałek, 11 stycznia 2016

Moja pierwsza szydełkowa lala - ruda Ala.

Witam serdecznie, dziś chcę przedstawić moją pierwszą szydełkową lalę Alicję. Nieskromnie powiem - cieszę się z efektów mojej pracy - stąd nieco większa ilość zdjęć:).


    Dzierganie lali Ali rozpoczęłam jeszcze przed świętami. Właściwie była gotowa w połowie grudnia, ale nie miała włosów. Dziś postanowiłam "dokończyć dzieła" i uzupełniłam czuprynkę. W planach miałam nieco krótsze włosy, jednak córeczki pozwoliły mi tylko podciąć końcówki (wiadomo, żeby się nie rozdwajały:))..

Sukieneczkę pożyczyłyśmy od Barbie, ale mam nadzieję, że uda mi się coś uszyć specjalnie dla lali.  A tu Ala w bieliźnie osobistej...




 Z tego co udało mi się podsłuchać - Ala zapoznała się już z misiową społecznością. Została bardzo serdecznie przyjęta i jutro po raz pierwszy pójdzie do misiowego przedszkola (od kilku dni ulubiona zabawa dziewczynek).


 Muszę przyznać, że miałam niezłą zabawę przy robieniu zdjęć...przez chwilę czułam się jak mała dziewczynka.



A tu link do aukcji WOSP - do wylicytowania misiek ZOBACZ TU

sobota, 9 stycznia 2016

Szydełkowy miś z serduchem na WOŚP - zapraszam do licytacji!

                Tego misia prezentowałam Wam jakiś czas temu, a dokładnie na początku grudnia. Do tej pory  leżał schowany w pudełku i czekał tam na swoje "5 minut".
                Kilka dni temu wpadł mi do głowy pomysł, żeby wystawić misia na aukcję charytatywną na Allegro  - na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dostał więc misiek czerwone serducho na klatę i prezentuje swoje wdzięki na aukcji - ZOBACZ AUKCJĘ.
                Mam nadzieję, że tym razem w ten sposób uda mi się wesprzeć WOŚP.
Cena wywoławcza 1 zł - koszt przesyłki biorę na siebie, więc zachęcam Was i zapraszam do licytacji.

              Gdy Orkiestra zaczynała grać  - byłam nastolatką - trochę zbuntowaną, ale nie tak bardzo;))... Ganiałam w glanach na koncerty WOŚP, potem sama trochę grałam..., a potem przyszło dorosłe życie, pierwszy poród i styczność z orkiestrowym sprzętem w szpitalu... Dla mnie Orkiestra to ważny kawałek życia - niech gra jak najdłużej!






piątek, 8 stycznia 2016

Szydełko i sznurek wędliniarski - mój pierwszy koszyczek...

....Pierwszy  i na pewno nie ostatni. Siostra Ela zainspirowała mnie ( koszyczki Eli) i zaopatrzyła w 4 szpulki - a do wykonania tego koszyczka użyłam jednej. Poza tym koszyczek cieszy się dużym powodzeniem - szczególnie u żeńskiej części rodzinki:). Każda z nas ma swój pomysł na jego zagospodarowanie - nie pozostaje mi nic innego jak dorobić jeszcze dwa...:) 


       
Teraz kilka słów o cenie sznurka. Siostra kupiła go za 3 zł/szt. Ja widziałam identyczny za 9, a nawet za 12 zł, warto więc poszukać, popytać tu  i tam.. Jak wspomniałam wcześniej - do zrobienia tego koszyczka użyłam jednej szpulki i szydełka nr 3.5. Dno ma średnicę 14 cm - 10 okrążeń półsłupkami. W górę 14 rzędów.





Tu koszyczek w świetle dziennym, w nieco innej scenerii...



W planach miałam obszycie wnętrza jakąś ciekawą tkaniną, ale ostatecznie zdecydowałam się na podwinięcie górnej krawędzi, przez co koszyczek zyskał sztywność, bardzo fajnie się "kształtuje".  Na dowód tego poniższe zdjęcie - nic tam w środku nie ukryłam:))



wtorek, 5 stycznia 2016

Błękitny szydełkowy miś i jego ekozabawki...

       Błękitny misio powstał jeszcze przed świętami, ale odłożyłam mu sesję zdjęciową na rzecz serduszek, gwiazdek, pierniczków i ogólnie mówiąc - na rzecz całego przedświątecznego zamieszania...wiadomo, mieszkanie samo się nie posprząta, uszka same się nie zrobią itd.
      Dziś jednak Miś miał swoje pięć minut. A żeby nie wychodzić tak szybko z bożonarodzeniowego klimatu - usadziłam miśka w anyżowych gwiazdkach, cynamonowych laskach, w migdałowych pestkach...takie sobie ekozabaweczki.
Ależ mi pięknie pachniało!
              W tym samym czasie słuchałam w radio audycji o niebezpiecznych, rakotwórczych, śmierdzących zabawkach... Hmm, nie pierwszy raz UOKiK bierze pod lupę zabawki dla dzieci - okazuje się, że i te z tzw. "górnej półki" mają w sobie różne paskudztwa. Nie chciałabym wpadać w panikę, ale z niepokojem i podejrzliwością zerknęłam do pokoju dzieci. No więc tak: misie zostają, lalki - szmacianki też...










sobota, 2 stycznia 2016

Wspomnienia przedświątecznego pierniczenia;)) Bardzo szybkie pierniczki - dla niecierpliwych..i spóźnialskich.

        Choć od Świąt Bożego Narodzenia minął zaledwie tydzień - po naszych domowych pierniczkach zostało tylko wspomnienie. A pieczone były dzień przed wigilią:). Obiecałam dzieciom domowe "pierniczenie" i słowa dotrzymałam. Nikt zębów nie połamał, w domu cudnie pachniało, no i dzieciaki miały dobrą zabawę. Co prawda, udało mi się uchwycić podczas pracy jedną Panią cukiernik, ale cała trójka miała swój udział.
Jeśli chodzi o przepis na  pierniczki - skorzystałam (po raz kolejny zresztą) ze strony Moje wypieki a dokładnie z przepisu "SZYBKIE" PIERNICZKI 
Foremki zakupiłam dwa lata temu w IKEA.









poniedziałek, 28 grudnia 2015

Szydełkowe prace Eli.

Jakiś czas temu otrzymałam od siostry Eli kilka MMS-ów ze zdjęciami jej szydełkowych prac. Ponieważ po pierwszym poście, w którym przedstawiłam Eli twórczość TU  otrzymałam od niej zgodę na kolejne publikacje - postanowiłam pokazać Wam te zdjęcia. Jedynie Skrzat jest zdobyczą z SH. Z niecierpliwością czekam na kolejne dzieła. Co Ela wyszydełkuje - Ania wybloguje:))


poniedziałek, 21 grudnia 2015

Śniegu nie będzie - będą śnieżynki... na szydełku :)

            Po serii serduszek przyszła wena na gwiazdki - śnieżynki. Prognozy pogody nie pozostawiają cienia wątpliwości - śniegu na święta nie będzie i już. W związku z tym trzeba się o nastrój postarać inaczej.., np. wyszydełkować sobie śnieżynki:)). Tym razem użyłam kordonka i szydełka 1,5 żeby nadać moim gwiazdeczkom lekkości. Żeby nadać im odpowiedni kształt i usztywnić - wymoczyłam  je w cukrowej kąpieli. Zrobiłam też z włóczki, ale te kordonkowe bardziej przypadły mi do gustu. I tak choinka dostała nowe ozdoby.
         


Chciałam zaprezentować choinkę w całej okazałości, ale zdjęcie niestety nie oddaje jej prawdziwego uroku. Uwierzcie mi na słowo - szczególnie wieczorem wygląda bajecznie:)...


A tu okno w pokoju dziewczynek, bardzo chciały mieć jakieś świąteczno -zimowe akcenty. Na choinkę - nawet małą - nie ma miejsca..stąd okienna dekoracja. Do jej wykonania potrzebne są: taśma klejąca, sztuczny śnieg i nieco cierpliwości - pośpiech nie jest tu wskazany;).






Zapraszam do mojej nowej społeczności S jak Szydełko:)
         
     
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...