No mam nadzieję, że nareszcie, że to co udało mi się stworzyć nie odbierze męskości maleńkim chłopczykowym stópkom. Nie wiem sama... hmm, chyba nie:). Po kilku próbach zdecydowałam się opublikować to co udało mi się stworzyć (wzór własny). Początkowo chciałam skorzystać z gotowego wzoru z jakiejś gazety (no dobra - przyznam się - Mollie..) , ale butki - a dokładnie trampki - wydawały mi się bardzo "rozczłapane".
Postanowiłam "spontanicznie" stworzyć własnego trampeczka, wyszedł cudny, jednak drugi bucik wyszedł nieco inny - tzn. rozmiarówka zupełnie inna :) Od tego czasu skrupulatnie zapisuję wszystkie etapy dziergania butków, żeby potem się nie głowić -jak to tam było...bo liczenie oczek na gotowym modelu - brrr - nie lubię..
Wracając do butków dla chłopczyka - zapraszam do oglądania i komentowania:
Moje maleńkie atelier:) Uwielbiam rękodzieło, podziwiam nieograniczoność ludzką w tej dziedzinie. Chciałabym podzielić się z Wami swoimi "dziełami" , liczę na opinie tych, którzy podobnie jak ja znajdują relaks, szczęście, pozytywną energię w tworzeniu czegoś z "niczego" - opinie pozytywne czy negatywne - na pewno konstruktywne:)
niedziela, 8 maja 2016
czwartek, 5 maja 2016
Szydełkowe balerinki - groszki, kropki...
Uwielbiam grochy, groszki, kropki, pod każdą postacią. Na tkaninach, na naczyniach, na ścianach... Nie mogłam się powstrzymać - motyw musiał się pojawić w szydełkowych butkach. Postanowiłam więc do szydełkowych balerinek wszyć groszkowe wkładeczki. Wcześniej przyprasowałam do kawałka bawełnianej tkaniny flizelinę, żeby się nie strzępiła. Po przyszyciu wkładek stwierdziłam, że i na zewnątrz fajnie by wyglądały, ale ostatecznie pozostałam wierna pomysłowi wszycia ich do wewnątrz.
Hmm, a teraz czas zakasać rękawy i powalczyć o męskie obuwie:)..
I jak Wam się podoba wersja groszkowo-kropkowa balerinek? Pozdrawiam.
Hmm, a teraz czas zakasać rękawy i powalczyć o męskie obuwie:)..
I jak Wam się podoba wersja groszkowo-kropkowa balerinek? Pozdrawiam.
niedziela, 1 maja 2016
Buciki na szydełku - c.d. :)...
Tym razem para butków z kokardkami - w marynistycznym stylu. Póki co u mnie same buciki dla dziewczynek. Muszę się przyznać - były próby wydziergania bucików typowo chłopięcych, ale nie jest to takie proste:).. - brakowało im męskiego charakterku i w ostatecznej wersji - kończyło się na balerinkach. Fakt - mam do nich słabość..Ale do rzeczy - oto propozycja na dziś:
środa, 27 kwietnia 2016
Szydełkowe buciki na chrzest - balerinki kościółkowe;)
Przy okazji przygotowywania stroju szwedzkiego dla córci wydziergałam o dwie stokrotki za dużo. Postanowiłam dodziergać do nich butki i tak powstała minikolekcja szydełkowych bucików kościółkowych.
A nuż się komuś spodobają... Może znajdzie się Kopciuszek, któremu "przypasują" te pantofelki?...

A nuż się komuś spodobają... Może znajdzie się Kopciuszek, któremu "przypasują" te pantofelki?...
Z ogromną wdzięcznością przyjmę Wasze opinie - WSZYSTKIE:) Pozdrawiam cieplutko.
środa, 20 kwietnia 2016
Szydełkowe stokrotki i narodowy strój szwedzki.
Dziś nieco mniej pastelowo, choć w dalszym ciągu szydełkowo-szyciowo:). Wszystko zaczęło się od tego, że w szkole moich dzieciaków będzie dzień europejski. Klasa starszej córci wylosowała Szwecję, natomiast młodsza córa będzie prezentować Grecję. Poza zebraniem wszelkich informacji na temat poszczególnych krajów, dzieciaczki tego dnia ubierają się w barwy narodowe poszczególnych krajów.
Na strój nawiązujący do Grecji nie mam na razie pomysłu, ale kiedy znalazłam w sieci narodowy strój szwedzki - nie mogłam się powstrzymać - postanowiłam uszyć "coś" podobnego, a oto efekt:
A teraz mała prośba dot. problemów technicznych bloga. Od jakiegoś czasu nie sumują mi się +1. Dostaję dużo plusików na szydełkowych społecznościach i dotychczas sumę widziałam w zakładce posty. Nie wiem, czy coś niechcący zmieniłam, czy coś samo się przestawiło... Jak macie jakieś doświadczenia w tej kwestii, proszę o pomoc. Dziękuję z góry i pozdrawiam.
Na strój nawiązujący do Grecji nie mam na razie pomysłu, ale kiedy znalazłam w sieci narodowy strój szwedzki - nie mogłam się powstrzymać - postanowiłam uszyć "coś" podobnego, a oto efekt:
Kwiatowym motywem w tym stroju są stokrotki, oczywiście pięknie haftowane, co przerasta moje możliwości. Postanowiłam więc wykorzystać szydełkowe umiejętności;) i z pomocą filmiku z Yt TU wydziergałam kilka sztuk
Ależ te dzieciaczki szybko rosną, musimy kupić większą bluzkę:))...
środa, 13 kwietnia 2016
Jak uszyć czapkę z minky i niedrogiej dzianinki?
Tym razem znowu o szyciu. Wena krawiecka trwa:). I mimo, że na zewnątrz coraz cieplej - u mnie czapkowy sezon w pełni. Choć obserwując prognozę pogody na najbliższe dni - będzie to szycie do tzw. szuflady. Ale co tam, kwiecień - plecień...
Do mojej ostatniej kolekcji czapek użyłam ogromnej, bardzo miłej w dotyku bawełnianej
koszulki , w fajnym odcieniu szarości ( koszulka kupiona co prawda w SH - ale nowa - no i za 1zł!:). Wewnątrz oczywiście minky. Aplikacja darmowa - kawałek cienkiego, podklejonego flizeliną jeansu, pozyskanego z nielubianych spodni.
Początkowo przygotowałam sobie wykroje - podobnie jak przy szyciu poduszki sówki TU do tego celu wykorzystałam stary obrus - fajnie się po nim rysuje, nie zwija się, łatwo go przypiąć szpilkami do materiału.
Dużą pomocą w uszyciu czapek był dla mnie filmik z Youtube TU . Polecam. A efekt końcowy - taki oto:
Do mojej ostatniej kolekcji czapek użyłam ogromnej, bardzo miłej w dotyku bawełnianej
koszulki , w fajnym odcieniu szarości ( koszulka kupiona co prawda w SH - ale nowa - no i za 1zł!:). Wewnątrz oczywiście minky. Aplikacja darmowa - kawałek cienkiego, podklejonego flizeliną jeansu, pozyskanego z nielubianych spodni.
Początkowo przygotowałam sobie wykroje - podobnie jak przy szyciu poduszki sówki TU do tego celu wykorzystałam stary obrus - fajnie się po nim rysuje, nie zwija się, łatwo go przypiąć szpilkami do materiału.
I pozazdrościłam dziewczynom tych czapek, dlatego powstała trzecia - powiedzmy - damska;)
Czapeczki, ciepłe, milutkie, ale zdaje się - dzisiaj nie poparadujemy (+18 st.)...
piątek, 8 kwietnia 2016
Polarkowo - bawełniana pościel dla króliczka.
W ostatnim czasie mam nieodpartą ochotę na szycie... Tak w przerwach między szydełkiem, a zajęciami życia codziennego ;)...
Króliczkiem się już chwaliłam TU, a dziś chciałabym zaprezentować króliczkową pościel. Mięciutka podusia i pikowana kołderka - to taki szyciowy miniprojekcik:).
Pozostałe króliczki patrzą z zazdrością na ten groszkowy komplet i już złożyły stosowne zamówienia.
Co prawda - nocą śpią przytulone do swoich właścicielek, ale na poobiednią drzemkę przenoszą się do Ikeowskich łóżeczek.
Kołderka dwustronna - przyda się też jako kocyk piknikowy. Póki co- relaks przed zabawą:)
Tak wygląda cały groszkowy zestaw. O poduszce sówce pisałam TU
I jak Wam się podoba? Pozdrawiam cieplutko. A
Subskrybuj:
Posty (Atom)









