Jakiś czas temu miałam zamówienie na czapkę od pewnego uroczego chłopczyka o imieniu Emil. Czapa miała być niebiesko-zielona i z autkiem. Nie chciałam kupować gotowej aplikacji z autkiem, ponieważ delikatnie mówiąc nie przepadam za tymi gotowymi - zwykle pstrokatymi aplikacjami. Użyłam więc filcu, małych drewnianych guziczków i tak powstała ciężarówka.
Czapeczkę wydziergałam z yarn art jeans, ale myślę, że wkrótce będzie za chłodna i że przydało by się coś cieplejszego. Nie mam zbyt dużego doświadczenia jeśli chodzi o grubsze włóczki. Stąd moja ogromna prośba. Podzielcie się proszę wiedzą - jaka włóczka będzie dobra na ciepłą, "niegryzącą" i nie mechacącą się szybko zimową czapkę? Będę wdzięczna za wszelkie Wasze opinie, porady. Nie chcę się sugerować zapewnieniami producentów bo różnie bywa - szczególnie z tym mechaceniem:). Nie ma to jak osobiste doświadczenia rękodzielniczek.
Moje maleńkie atelier:) Uwielbiam rękodzieło, podziwiam nieograniczoność ludzką w tej dziedzinie. Chciałabym podzielić się z Wami swoimi "dziełami" , liczę na opinie tych, którzy podobnie jak ja znajdują relaks, szczęście, pozytywną energię w tworzeniu czegoś z "niczego" - opinie pozytywne czy negatywne - na pewno konstruktywne:)
piątek, 11 grudnia 2015
środa, 9 grudnia 2015
Szydełkowy miś Groszek :)
Dziś pragnę przedstawić Wam szydełkowego misia Groszka. Nie za duży, nie za mały, do tulenia doskonały. Bardzo lubię odcienie zieleni, a ten groszkowy kolor na prawdę przypadł mi do gustu. Włóczka, której użyłam to tradycyjnie -Yarn Art Jeans nr 29 i szydełko nr 2,5. Obok misia prezentuje się moja choinka z recyklingu. Powstała z bawełnianej zielonej bluzeczki - to taki mój skromny - pierwszy przedświąteczny akcent. Zainspirowana wieloma blogowymi pomysłami zapragnęłam spróbować swoich sił w szyciu tego typu dekoracji. Już wiem, że to nie takie "hop -siup" - dlatego z jeszcze większym podziwem zerknę tu i tam... Nieśmiało więc przedstawiam Wam moje pierwsze bożonarodzeniowe drzewko no i Groszka oczywiście.
.
.
sobota, 5 grudnia 2015
Szydełkowy miś - na odreagowanie ...;)
Tak. Musiałam odreagować wszystkie przedmikołajowe wizyty w sklepach z zabawkami... ostatni tydzień dał mi popalić - delikatnie mówiąc. Ileż badziewia się naoglądałam przez te kilka dni.., a od cen robiło mi się niedobrze - i to wszystko w dźwiękach "przemiksowanych" kolęd. Na szczęście misja zakończona - choć oczywiście nie tak jak bym sobie tego życzyła.
W ramach odreagowania postał brązowy misio, którego chciałaby dziś Wam zaprezentować - zapraszam do oglądania i komentowania :
wtorek, 1 grudnia 2015
Szydełkowe buciki dla lali dzidziusia:)
Oj, tak wszędzie świątecznie, nastrojowo - w sklepach, na blogach, na rynkach..., a u mnie póki co do świąt daleko. Zamiast dzierganych gwiazdek, aniołów, serduszek - butki. Okazało się podczas niedzielnej zabawy w dom, że jedna lala nie ma bucików. Pożyczyć od innej lali nie mogła, bo ma dużo większy rozmiar - mniej więcej jak noworodek. Zatroskana córcia poprosiła mnie o szybkie zrobienie bucików - bo przecież zima się zbliża. Prośba była następująca:
- Mamo zrób buciki teraz i żeby nie spadały. :)
Kolor nie był istotny. Pomyślałam więc, że zrobię butki w kolorze neutralnym, bo lala dosyć często zmienia płeć :)).
- Mamo zrób buciki teraz i żeby nie spadały. :)
Kolor nie był istotny. Pomyślałam więc, że zrobię butki w kolorze neutralnym, bo lala dosyć często zmienia płeć :)).
sobota, 28 listopada 2015
Odwiedziny u Eli:) - koszyczki ze sznurka wędliniarskiego i inne cudeńka..
Tydzień temu odwiedziłam moją siostrę Elę. Planując odwiedziny postanowiłam wziąć ze sobą aparat, ponieważ chciałam pokazać Wam ostatnie jej dzieła. Siostra bloga nie prowadzi - a szkoda, bo na prawdę miała by się czym pochwalić. Moje dzieci zachwycone były soczystą truskawką i malinkami, mnie bardzo spodobały się koszyczki - wydziergane ze sznurka wędliniarskiego.
Podobno sznurek ten jest nieco wymagający w dzierganiu, skręca się nieco i od czasu do czasu trzeba go "odkręcić" - natomiast efekt końcowy - super - odpowiednia sztywność, naturalny, neutralny kolor, a gotowy koszyczek może mieć kontakt z żywnością. Na plus przemawia także cena owego sznurka, o ile dobrze pamiętam 3 zł za szpulkę.
Zapraszam do obejrzenia zdjęć - co prawda nie zapytałam siostry czy mogę opublikować zdjęcia - mam nadzieję, że mi głowy nie urwie:))...
środa, 25 listopada 2015
Miś na dzień pluszowego misia:)
Inaczej być nie mogło, musiałam - jak tu nie zrobić misia na szydełku na dzień pluszowego misia? Pluszowy, czy szydełkowy - ważne że miś. Fenomen misia mnie zadziwia. A u mnie tym razem płeć piękna - o jaśniuteńko różowej karnacji, obowiązkowo z torebką. No i szalik - zima za pasem, muszę pomyśleć jeszcze o czapce. Dla misia i dla siebie.
Jeszcze wczoraj mój miś był kłębkiem włóczki ...:)
Jeszcze wczoraj mój miś był kłębkiem włóczki ...:)
niedziela, 22 listopada 2015
Szydełkowy miś w serduszkowym kubraczku.
Kilka dni temu trafiłam na Fb na wpis Moni Wilk, która przyłączyła się do akcji "Zrób misia - podaruj uśmiech". Podziwiając jej misiulka postanowiłam również przyłączyć się.
Inicjatorką akcji jest Agnieszka Hoffmann:
''Kochane koleżanki jako że zbliżają się święta Bożego Narodzenia jedna z pań zaproponowała mi abym przyłączyła się do akcji "zrób misia, podaruj uśmiech". Zabawki które zrobimy własnoręcznie będą przekazane do Poznańskiego hospicjum dziecięcego. We dwie do świąt mało zdziałamy ale jeśli jest ktoś kto chciałby nas w tym wspomóc i zrobić choć jednego przytulasa będziemy ogromnie wdzięczne chcemy by w tym wyjątkowym okresie choć na chwile przywrócić uśmiech na twarzy dziecka. chętnym osobom więcej informacji udzielę na priv. ''
Misia Moni Wilk można podziwiać tu - https://www.facebook.com/monia.wilk.5/
W tym roku, we wrześniu pożegnałam swoją teściową - odeszła właśnie w hospicjum. Hospicja to wyjątkowe miejsca, pozwalające godnie i bez bólu przejść na drugą stronę...
Nie mogłam przejść obojętnie obok tego wyzwania - z ogromnym wzruszeniem i zapałem zabrałam się do pracy, a efekt - to czekoladowy miś w jasnym serduszkowym kubraczku. Gdybym mogła dołożyć jeszcze jakąś uzdrawiającą moc...
Inicjatorką akcji jest Agnieszka Hoffmann:
''Kochane koleżanki jako że zbliżają się święta Bożego Narodzenia jedna z pań zaproponowała mi abym przyłączyła się do akcji "zrób misia, podaruj uśmiech". Zabawki które zrobimy własnoręcznie będą przekazane do Poznańskiego hospicjum dziecięcego. We dwie do świąt mało zdziałamy ale jeśli jest ktoś kto chciałby nas w tym wspomóc i zrobić choć jednego przytulasa będziemy ogromnie wdzięczne chcemy by w tym wyjątkowym okresie choć na chwile przywrócić uśmiech na twarzy dziecka. chętnym osobom więcej informacji udzielę na priv. ''
Misia Moni Wilk można podziwiać tu - https://www.facebook.com/monia.wilk.5/
W tym roku, we wrześniu pożegnałam swoją teściową - odeszła właśnie w hospicjum. Hospicja to wyjątkowe miejsca, pozwalające godnie i bez bólu przejść na drugą stronę...
Nie mogłam przejść obojętnie obok tego wyzwania - z ogromnym wzruszeniem i zapałem zabrałam się do pracy, a efekt - to czekoladowy miś w jasnym serduszkowym kubraczku. Gdybym mogła dołożyć jeszcze jakąś uzdrawiającą moc...
Subskrybuj:
Posty (Atom)