piątek, 15 lipca 2016

Szydełkowa Misia Marysia

            Ależ ten wakacyjny czas szybko płynie. Myśląc o wakacjach miałam tyle planów, tyle pomysłów związanych z szydełkiem, szyciem.., a tu ciągle coś innego do roboty - jak to na wsi. A gdyby jeszcze były jakieś zwierzaki... póki co mamy dwie rasowe myszki - mało wymagające.
           Mimo wielu zadań udało mi się znaleźć trochę czasu na dzierganie, bo i okazja wyjątkowa. Narodziny Marysi - córeczki mojego siostrzeńca. Na tą okazję powstała mięciutka misia z serduszkiem. Mam nadzieję, że szybko przypadnie właścicielce do gustu i będzie ulubionym misiem. Oczka i nosek wyszywane - Misia Marysia gotowa na tulenie:). Tu w uroczystej kokardzie:

Tu - w oczekiwaniu na dodatki - mnie się taka "goła" też podoba:)

 Jeszcze tylko łapki i stópki:




Ach, zapomniałabym się pochwalić - będę matką chrzestną Marysi!

11 komentarzy:

  1. Super ta Misia dla Marysi, a już jako Matce Chrzestnej nie wypadało nie zrobić takiego uroczego pluszaka. Gratulacje Aniu, podejrzewam, że jeszcze nie jedną maskotkę dla chrześnicy zrobisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie skończy się na jednym misiu. Buciki jakieś by się przydały:)

      Usuń
  2. Jest śliczny misiak. Brawo. Pozdrawiam cieplutko☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest śliczny misiak. Brawo. Pozdrawiam cieplutko☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mój mąż stwierdził, że brakuje rzęs:)

      Usuń
  5. Świetna Misia, w każdej odsłonie. Co do planów szydełkowych na wakacje, to miałam ogromne, ale jak na razie nie zrobiłam praktycznie nic. Ale o dziwo, jakoś żyję beż szydełka :). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to pewnie po wakacjach szydełko będzie się "paliło" w rękach:)

      Usuń
  6. Cudny misiu :) Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jak napiszesz parę słów:).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...